Dziś krótkie opowiadanie urodzinowe ;P
Jarek nie dawno miał urodziny, dlatego dzisiaj napiszemy wam jak je spędził :D
Rano jak zwykle pojechał do pracy, tam nikt nie wiedział o jego urodzinach. Jarek był przybity. Chociaż my nie rozumiemy dlaczego, bo skąd oni mieli o nich wiedzieć skoro nikt im o tym wcześniej nie powiedział. "Mężczyzna" zaczął więc podchodzić do wszystkich i pytać:
- Czy wiesz co dzisiaj za dzień?
- Nie za bardzo rozumiem o co ci chodzi - odpowiadali - znowu się nachlałeś?
- Niee! Mam dzisiaj urodziny! Wyklułem się dzisiaj!!
- Jak to wyklułeś?!
- Moja mama mówi, że wyszedłem z bardzo małego jaja. Wszyscy mówili, że wyrosnę na wielkiego brzydala. I co? Jestem przystojny - Jarek poruszył sugestywnie brwiami. Kolego z pracy uważał, żeby się nie roześmiać. Życzył Jarkowi dużo wódki i odszedł. Jarek bardzo ucieszył się z tych życzeń. Zwolnił, więc się i poszedł do baru. Tam spędził reszte swojego dnia.
- To były moje najlepsze wykluciny!
Wiatm was tu Dj~koala!
teraz będę pisał posty z swojego konta a nie z konta "ślicznej". hahaha :D.
Chciał bym wam podziękować za to że mamy już na blogu 890 wyświetleń.
Zapraszamy do obserwowania i komentowania.! Dzięki :)
No to dzisiaj post o rodzicach.
Nas oni czasem denerwują, ale i tak ich kochamy <3
Wady rodziców:
są czasami zbyt nadopiekuńczy
Ja, zauważyłam, że czym jestem starsza tym na mniej rzeczy mi pozwalają np: trzy lata temu mama zaproponowała mi zrobienie pasemki no i zgodziłam się. A jak w te wakacje spytałam się jej czy mogę sobie znowu ją zrobić to walła tekst: "Ile ty masz lat?"
Czasem każą nam kupować ubrania, które nam się nie podobają, ale według nich to jest śliczne i my po prostu musimy w tym chodzić
Faworyzują nasze młodsze rodzeństwo
Wolą te "nowe dzieci" w rodzinie, a my zostajemy zepchnięci na drugi plan i przypominają sobie o nas gdy coś od nas chcą
Wszystko zwalają na nas
Oczywiście jest jeszcze wiele innych rzeczy, ale to kilka najważniejszych z nich. Piszcie jak wyglądają wasze problemy z rodzicami.
Mimo tego wszystkiego oni nas jednak kochają. Tak samo jak my ich. Mimo, że czasami tego nie dostrzegamy to tak jest. Mówi się, że nie doceniamy czegoś bądź kogoś, dopóki nam tego nie zabraknie.
Już za kilka lat, bądź niektórzy z was już teraz, będziecie się musieli usamodzielnić. My czasami już teraz myślimy o tym jak się stąd wyrwać. Ale czym bliżej do tego, tym bardziej się boimy. Bo popatrzcie na to w ten sposób. Teraz nie musimy się martwić o pieniądze, o pracę, o wyżywienie, o sprzątanie, o to żeby rodzina miała na siebie co ubrać, o podatki itd. itp.
A teraz filmik AbstrachujeTV Czego nie mówią rodzice :P Filmik godny obejrzenia :D